WŁASNA FIRMA BEZ ZUS! WWW.INKUBATORKIELCE.PL Tel. 666 640 460

Godzina 18.40, Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Powoli zbierają się widzowie, którzy przyszli zobaczyć spektakl na podstawie utworu Tadeusza Różewicza pt. „ Kartoteka”. Są to ludzie w różnym przedziale wiekowym, począwszy od uczniów skończywszy na seniorach
„We are non of us…”- te oto słowa rozpoczynają jedną z najbardziej wyczekiwanych płyt tego roku. Czy naprawdę nie jesteśmy żadnym z nas w mnogości ról, jakie przydziela nam życie? Kiedy zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy sobą, a kiedy tracimy tę świadomość na rzecz bycia kimś innym? Czy rzeczywistość wystawia obce naszym zamysłom świadectwo ad hominem?
Fani U2 dzielą się na dwie grupy. Pierwsza uważa, że od czasów nagrania: „The Joshua Tree” czy „Achtung Baby” zespół nie stworzył nic wartościowego. Druga (do której zaliczam moją skromną osobę) docenia także późniejsze dokonania Irlandczyków i często za swe ulubione płyty uważa „All That You Can't Leave Behind” czy „How to Dismantle an Atomic Bomb”.
Gdyby zespół Toto istniał nadal to w tym roku kończyłby 31 lat. Niestety w zeszłym roku lider, gitarzysta grupy Steve Lukather ogłosił koniec działalności zespołu. Tak do historii przeszedła jedna z najlepszych grup grających melodyjnego rocka. Przed końcem Toto odbyło ostatnią trasę koncertową promującą ich ostatni studyjny album „Falling in Between ”. Płyta "Falling in Between Live" jest zapisem koncertu z Paryża, który miał miejsce podczas tej trasy.
Jeff (Patrik Wilson), artysta, fotografik czatuje z czternastoletnią Hayley (Ellen Page). Z pozoru niewinna znajomość jest jednak rozmyślnie zaplanowanym scenariuszem oprawcy. Dochodzi do spotkania w kawiarni. Jeff okazuje się przystojnym, bogatym i przemiłym mężczyzną. Wkrótce Hayley trafia do jego domu. Po rozmowie i kilku drinkach dziewczynka decyduje się na sesję zdjęciową, w trakcie której mężczyzna traci przytomność.
Przedstawiam kolejną recenzja horroru wartego obejrzenia. Jest to debiut reżyserski Yoon Hong-Seung’a, ale to jeden z najlepszych filmów grozy ostatniego roku.
Jeszcze nigdy utwór Beethovena „Do Elizy” nie przynosił tyle smutku. Oto nasz tytułowy „zabójczy dzwonek”. Jego dźwięk przyprawia w tym filmie o dreszcze. Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie poniżej.
Kontakt z redakcją:
redakcja@studiuje.eu
Polityka Cookies
Dział reklamy:
biuro@studiuje.eu
tel: 783 748 740