

Studiuje.euKomentarz PolitycznyGdy ukraińskie oczy płaczą
Gdy ukraińskie oczy płaczą
Polsko-ukraińskie przejście graniczne w Medyce. Kilkanaście minut stania w pieszej kolejce i nasze nogi opuszczają teren Unii Europejskiej.
Od razu w oczy rzuca się szarość budynków i kiepska, zniszczona nawierzchnia dróg, co uświadamiają nam, że kraj w którym się znajdujemy do zamożnych nie należy. Kwestie gospodarcze to jednak nie jedyna bolączka współczesnej Ukrainy. Od pewnego czasu oprócz kryzysu gospodarczego, rozprzestrzenia się tam niewidzialny, znacznie niebezpieczniejszy wróg – wirus HIV.
Początkiem lat dziewięćdziesiątych liczba chorych na AIDS na Ukrainie oscylowała w granicach zaledwie kilkudziesięciu osób. W chwili obecnej szacuje się, że ilość zakażonych wynosi około 450 tyś., czyli chorych jest już 1% całej populacji tego kraju. Ukraina stanowi jedyny tego typu przypadek na świecie - kraju uprzemysłowionego, gdzie wirus HIV całkowicie wymknął się spod kontroli. W innych krajach AIDS najbardziej zagraża przedstawicielom grup podwyższonego ryzyka tj. narkomanom, homoseksualistom, osobom prostytuującym się i bezdomnym. Na Ukrainie wirus przerwał wszelkie bariery i do licznych zakażeń dochodzi również wśród osób heteroseksualnych: dzieci, młodzieży oraz dorosłych żyjących w związkach małżeńskich, a w takim przypadku utrzymanie AIDS w ryzach jest niezwykle trudne.
Prognozuje się, że do roku 2013 u naszych wschodnich sąsiadów będzie już ponad 800 tyś zainfekowanych zabójczym wirusem
Zaledwie jeden na dziesięciu zarażonych jest świadomych swojej choroby, co jeszcze bardziej sprzyja rozprzestrzenianiu się HIV. Mimo, że od jakiegoś czasu na Ukrainę płynie strumień pieniędzy z fundacji zajmujących się walką z AIDS, skutków pomocy na razie nie widać. Zaledwie garstka chorych jest leczona w specjalistycznych szpitalach, również niewielu zakażonych przyjmuje leki podtrzymujące życie. Wielu ludzi którym odmówiono pomocy umiera zapomnianych w ścianach swoich domów. Rząd i służba zdrowia pozostają bezradne w obliczu śmiertelnego przeciwnika.
Sprzymierzeńcem wirusa jest także zubożenie społeczeństwa, upadek moralny, rozwój prostytucji, narkomania, ignorancja społeczna. Według badań opinii społecznej co czwarta licealistka zamierza zrobić karierę w branży seks-biznesu. Świadomość społeczna dotycząca AIDS jest znikoma. Wirusem HIV bardzo szybko zarażają się nastolatki z blokowisk w dużych miastach, gdzie wiedza dotycząca tej choroby jest na żenująco niskim poziomie. Zaledwie kilka miesięcy temu postawiono w Kijowie pierwszy automat sprzedający prezerwatywy. Właśnie między innymi za pomocą automatów Ukraina zamierza chronić się przed ekspansją HIV. Pojawiają się głosy, że walkę z AIDS rozpoczęto zbyt późno, wcześniej bezsensownie bagatelizując problem.
Epidemiolodzy w Polsce zastanawiają się jak dramatyczna sytuacja na Ukrainie może wpłynąć na poziom zakażeń w naszym kraju. Biorąc pod uwagę rosnącą liczbę ukraińców znajdujących zatrudnienie na terenie Rzeczypospolitej oraz to, iż wiele ukrainek trudni się w Polsce prostytucją, istnieje realne zagrożenie eskalacji AIDS. Obecnie w Polsce żyje ok. 30 tyś. zarażonych tą chorobą. Niestety, dla śmiercionośnego wirusa HIV jakiekolwiek polityczne granice nie istnieją.
Wojciech Przybyło
Fotografia: http://farm1.static.flickr.com/36/110517305_cd42526072.jpg
