Studiuje.euRecenzjeYOSO „Elements”
YOSO „Elements”

Co takiego kryje się pod dziwnie brzmiącą nazwą YOSO? Otóż jest to nowy zespół założony w 2009 przez wokalistę Bobbego Kimballa (ex-Toto), keybordzista Tonego Kaya (ex-Yes), basistę Billego Sherwooda (ex-Yes). Ci panowie stanowią trzon tej formacji a uzupełniani są przez, często zmieniających się, gitarzystów i perkusistów.
W założeniu YOSO ma, więc być supergrupą grającą zarówno hity Yes jak i Toto, co podkreśla zresztą sama nazwa (połączenie nazw Yes i Toto daje nam YOSO). Współpraca nie ograniczyła się tylko do dogrywania starych hitów, ale zaowocowała też premierowym materiałem- płytą „Elements”.
Od razu trzeba podkreślić, że nazwa wyjątkowo dobrze oddaje charakter grupy, której styl mieści się właśnie gdzieś między progresywnym Yes i soft rockowym Toto (choć po przesłuchaniu płyty skłonny jestem stwierdzić, że więcej tu Toto niż Yes). Otwierająca płytę kompozycja „Yoso” ma charakter prog-rockowego hymnu i dość dobrze wpada w ucho. Podobnie jest z drugim utworem „Path To Your Heart”- bardzo melodyjnym i mocno przypominającym kompozycje Toto, zwłaszcza ze względu na chwytliwy riff gitarowy, który jako żywo przypomina gitarę Steva Lukathera - gitarzysty Toto. Kawałek „Where You'll Stay” to z kolei łagodna ballada, również bardzo mocno nawiązująca do twórczości Toto. Dalej bardzo skoczny i jednocześnie jeden z najlepszych kawałków na krążku - „Walk Away”. Kolejny i podobny „The New Revolution” nie wypada już tak dobrze. Za to po nim mamy zdecydowanie najlepszą kompozycję na płycie „To Seek The Truth”. Wspaniały, wydłużony riff gitarowy i spokojna melodyjność, połączona z czymś majestatycznym. Co ciekawe jest to jedyny utwór, w którym obowiązki głównego wokalisty bierze na siebie nie Bobby Kimball a Billy Sherwood i wypada to naprawdę dobrze. Dalej jest już niestety trochę bardziej monotonnie. Wybija się utwór „Come This Far”, bardzo melodyjny i jednocześnie jeden z ostrzejszych kawałków na płycie. Broni się też balladowy „Return To Yesterday”.
Obok krążka z materiałem premierowym dostajemy też płytkę koncertową, na której znajdziemy największe hity Yes i Toto jak i garść własnych kompozycji Yoso. Najciekawiej wypadają to z repertuaru Yes „Owner of a Lonely Heart” a z repertuaru Toto „Rosanna”, no i oczywiście „Hold The Line”. Z własnych kompozycji YOSO najlepiej wypada, jak łatwo się domyślić, „To Seek The Truth”.
Płyta „Elemants” to bardzo solidne prog-soft rockowe wydawnictwo. Czuć, że za granie zabrali się prawdziwi profesjonaliści, ludzie, którzy zęby zjedli na muzyce. Brak jednak jakiś szczególnych momentów uniesienia, całość, choć trzyma poziom to mało zaskakuje. Poza jednym „To Seek The Truth” nie bardzo można wymienić utwór, który jakoś szczególnie wbija się w pamięć. Podobnie jest z płytą koncertową, która trzyma się raczej klasycznych interpretacji. Podsumowywując- płyta dobra, warto czekać na więcej, ale rewelacji nie ma…
Ocena:
3,5/6