Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...
fb
 

WŁASNA FIRMA BEZ ZUS! WWW.INKUBATORKIELCE.PL  Tel. 666 640 460

Imprezy w tym tygodniu

    więcej...

     

     

     

     

    Roxette „Charm Scholl”.


    Dziesięć długich lat czekali fani Roxette na kolejny album grupy nazywanej swego czasu „drugą Abbą”. W 2002 r. u wokalistki Marie Fredriksson wykryto raka mózgu. Wokalistka doznała paraliżu prawej części ciała, straciła zdolność czytania, pisania i liczenia. Po przejściu miesięcy chemioterapii oraz operacji musiała poddać sie rehabilitacji, co było powodem zaprzestania działalności Roxette.

    W sierpniu 2010 zespół rozpoczął pierwsza od 9 lat własną trasę koncertową. „Gdyby mnie spytano kilka lat temu, czy Roxette kiedykolwiek ponownie wyruszy w trasę, definitywnie odpowiedziałabym, że nie” – powiedział piosenkarz, gitarzysta, kompozytor i druga połowa Roxette Per Gessle. „Zważywszy na to, że Marie musiała powrócić do zdrowia po bardzo ciężkiej chorobie - nasz powrót jest niewiarygodny, dla mnie wręcz magiczny. Spotkanie naszej publiczności będzie dla mnie niezwykłym przeżyciem”. Polska publiczność zobaczy szwedzki duet 19 czerwca na warszawskim Torwarze.

                Nowy album zawiera 12 kompozycji utrzymanych w charakterystycznym dla Roxette lekkim, pop-rockowym stylu. Trzeba sobie od razu powiedzieć, że na pewno nie jest to najlepszy album w historii szwedzkiego duetu. Próżno tu szukać takich hitów jak choćby „It Must Have Been Love” czy „Listen to Your Heart”. Promujący album single „She's Got Nothing On (But The Radio)” i to najwyżej poziom średni jeśli chodzi o możliwości Roxette. Dziwne, że na singiel nie wybrano rozpoczynającego album kawałka „Way Out”, chyba najlepszego i najbardziej melodyjnego na płycie. Może zadecydowała o tym jego długość – tylko 2 minuty 46 sekund. Cała reszta niestety niewiele wystaje ponad poziom przeciętny. Jako tako bronią się drugi singiel „Speak To Me” i utrzymany w nowoczesnej aranżacji „Big Black Cadillac”. Z ballad, bez których ciężko wyobrazić sobie jakąkolwiek płytę Roxette, najbardziej udana wydaje się „I'm Glad You Called”.

                Trzeba pamiętać, że album „Charm Scholl” powstawał w trudnych okolicznościach, nagrywany po latach milczenia i ciężkiej chorobie Marie. Traktuję go więc, jako zaciągnięty wobec fanów kredyt zaufania.  Następny album powinien być lepszy. Roxette an to stać.


    Wybrana piosenka z youtube: http://www.youtube.com/watch?v=JujqT4SFsfg&feature=related

    Ocena: 3,5/6
    Paweł Kowalski

    Kontakt z redakcją:
    redakcja@studiuje.eu

    Polityka Cookies

    Dział reklamy:
    biuro@studiuje.eu
    tel: 783 748 740